Co zobaczyć na północy Wietnamu poza Sapą i zatoką Ha Long?

To dość często zadawane pytanie. Każdy turysta udający się do Wietnamu, słyszał z całą pewnością o Sapie i Ha Long, ale nie każdy kojarzy północ z Tam Coc i Ninh Binh. Wciąż powstające nowe hotele w Ninh Binh wskazują jednak na zmieniający się trend. Coraz więcej ludzi chce zobaczyć ‚Ha Long na lądzie’.

Dlaczego ‚Ha Long na lądzie’? Post wcześniej pisałam o zatoce Ha Long. Wyobraźcie sobie zatem te piękne wapienne skały dumnie pnące się ku niebu powtykane w ląd. I w ten właśnie sposób wyrosną przed wami Ninh Binh i Tam Coc.

Pisząc Ninh Binh mam na myślie nie tylko 90-tysięczne miasto położone około 100 km na południe od Hanoi, ale całą prowincję (w tym Tam Coc), która stanowi niesamowity ciąg zieleni.  Ninh Binh to nie tylko wapienne skały, pola uprawne i pasące się wszędzie bawoły. To też ogromny spektakularny, cmentarz wpasowujący się w scenerię idyllicznej natury i spokojnie, z wolna płynącego czasu.

Jeśli szukacie miejsca, gdzie nie będziecie co chwilę wpadać na szalony tłum turystów, i gdzie unikniecie nagabujących lokalsów próbujących wcisnąć wam szmelc (i nie-szmelc) za 5-krotnie wyższą cenę, z całą stanowczością polecam Ninh Binh. Śpieszcię się, bo koparki pracują, nowe hotele wznoszą się do nieba i teren wkrótce może w niczym nie przypominać miejsca, które opisuję.

Kilkanaście kilometrów dalej znajduje się Tam Coc – ‚Ha Long na polach ryżowych’ zachwyca niesamowitą przyrodą. Bardzo popularne są tu wycieczki łodzią. Co niesamowite – wioślarze poruszają wiosła siłą swych nóg. Rzeka Ngo Dong, wijąca się nieskończenie przez doliny Tam Coc, nadaje miejscu unikatowego uroku. Lilie porastające brzegi rzeki, ludzie w wysokich kaloszach oczyszczający jej dno, ptaki brodzące leniwie po tafli, a do tego promienie słońca oświetlające tę idealną ciszę. Harmonia natury z człowiekiem.

Mimo że Tam Coc jest dość licznie odwiedzane przez turystów, ich liczba nie przekracza dopuszczalnych przeze mnie norm. Wciąż mogę znaleźć skrawki ziemi, gdzie w ciszy można kontemplować otaczającą naturę i schować się przed całym światem.

Wypożyczcie rower i wybierzcie się na zwiedzanie doliny. Gwarantuję, że krajobrazy Tam Coc was nie zawiodą.

P.S. Wietnamczycy w Tam Coc będą wciskać szmelc i nie-szmelc. 🙂 Miłośnikom shoppingu polecam popracować nad zdolnościami negocjacyjnymi. Nigdy nie zgadzajcie się na pierwszą cenę i odchodźcie od stanowiska minimum dwa razy. Zadziała! 🙂

INFORMACJE PRAKTYCZNE

  1. Jak dotrzeć do Tam Coc? – Zawsze polecam skuter. Azję zwiedza się bowiem z pozycji siodełka skutera. Jeśli boicie się (całkiem słusznie, jeśli jest to wasze pierwsze starcie z Azją) jazdy w niekończących się slalomach pojazdów mknących w nieokreślonym porządku, byle naprzód, możecie wsiąść w autobus odjeżdżający z Hanoi (przystanek Giap Bat) albo poszukać pociągu. Dowiozą was do Ninh Binh, skąd najlepiej wypożyczyć rower, żeby dotrzeć do Tam Coc położonego 12 km dalej.
  2. Gdzie nocować? – Miejsc jest co niemiara. Jeśli macie skuter, albo nie boicie się pedałować cały dzień, polecam Ninh Binh, gdyż jest tam dużo taniej.
  3. Ile dni przeznaczyć na wycieczkę? – Jeśli pragniecie odpocząć i nie jesteście ograniczeni czasowo, polecam zostać dłużej. Natomiast w przypadku, gdy na Wietnam macie 2-3 tygodnie, niecałe 2 dni/1 noc całkowicie wystarczą.

 

 

 

4 thoughts on “Co zobaczyć na północy Wietnamu poza Sapą i zatoką Ha Long?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *