Długo mnie tu nie było!

A no, długo! Chcąc chłonąć podróż wszystkimi zmysłami, nie było czasu na pisanie. Ale i nie o czas tylko chodzi. Nie było też chęci. Zdałam sobie sprawę, że żeby móc w pełni wykorzystać ten czas w drodze, potrzebuję całkowicie się w niej zatopić. I tak odpłynęłam. Było różnie, ale dziś wiem i z całą pewnością mogę wam powiedzieć, że wiele mi ta podróż dała. I ta cisza. Takiej dawki pozytywnej energii się spodziewałam i to też dostałam.

Dziś zostaje mi odwaga. Odwaga pozwalająca rzucić wszystko z dnia na dzień i znów pokonywać tysiące kilometrów, żeby odnaleźć więcej. Więcej inspiracji, więcej bodźców, więcej emocji, ale i więcej powodów do zrozumienia, jak wiele już mam, i jak niewiele więcej potrzebuję. A może i nic. Bo gdy poznajesz ludzi kąpiących się w rzece, dzieci wspinające się do szkoły po wzgórzach tarasów ryżowych, robotników śpiących na ulicy pod plandeką, układających swe zmęczone ciała na skleconych przezeń deskach, kobiety kroczące do studni z wiadrem na głowie, z przełożonym przez ramię grillem przenośnym pokonujące boso plaże w czterdziestostopniowym upale, dzieci zmuszane do pracy w wieku, gdy jeszcze nie potrafią mówić, osmalone małe twarzyczki w brudnej rzece szukające „skarbów”, wytykające małe rączki po jeszcze jednego dolara, bo tak trzeba – biały ma, więc powinien się podzielić(!) – to zdajesz sobie sprawę, jak wiele możliwości mamy. Ci ludzie pewnie nie zobaczą żadnego innego świata i często nie wyjdą nigdy z biedy, która przez lata stanie się im przyjaciółką.

Mam wiele, bo mogłam tam być, przeżywać, widzieć, uczyć się. Mam wiele, bo w każdym momencie mogłam wrócić do bezpiecznych murów kochającego domu. Mam wiele, bo mam wybór. I dlatego chcę to wykorzystać najlepiej, jak potrafię. Bo mam wiele. A to zobowiązuje.

Założyłam sobie „dziennik szczęścia”, w którym każdego dnia zapisuję najmniejszy nawet powód do radości. I co się okazuje? Mam ich wiele. Teraz pozostaje się nimi tylko dzielić!

15122982_1220423308015692_2670800668683357523_o17546680_1348981035159918_7320819264393275481_o22008230_1539522612772425_8441282469585998507_n22008249_1535931126464907_8601763284542301709_n

2 thoughts on “Długo mnie tu nie było!

  1. Podróż na pewno uczy wiele, szczególnie zderzenie tych dwóch światów- europejskiego i azjatyckiego. Widać, że dobrze tą podróż przeżyłaś, świat byłby lepszy gdyby było więcej ludzi, którzy mogliby się zreflektować w taki sposób nad życiem codziennym. Z drugiej strony Azja poludniowo-wschodnia jest pełna nastolatków z zachodu, którzy dobrze się tam bawią, pomimo tego, że są otoczeni, przez takie dzieci, czy robotnika spiącego pod plandeką…..hmmm.
    Chyba zakładam dziennik szczęścia:D

    1. To prawda, ale nie oceniałabym od razu, że nie dostrzegają. Też dobrze się bawiłam nie jeden raz pomimo tego, co widziałam. Bo choć otoczeni tym złem, zawsze możemy wynieść z tego coś dobrego. Co najfajniejsze w tej Azji, ludzie choć biedni, zawsze znajdą powód, żeby się uśmiechnąć! 🙂 Pozdrawiam i polecam – dziennik szczęścia wiele daje! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *