Moje miasto Hai Phong

W Hai Phongu spędziłam ponad 5 miesięcy i mimo, że już miałam go opuszczać i nie widzieć przez dłuższy czas, los chciał, żebym została niedaleko. No więc jestem jeszcze chwilę.

Pamiętacie, jak mówiłam, że już na Cat Ba długo nie wrócę, bo nie będzie kiedy, przed wyruszeniem w podróż? Otóż okazuje się, że wyspa wcale nie miała zamiaru wypuścić mnie ze swych objęć! Gdy aplikowałam o wolontariaty z workaway.info, przysięgam, że moja uwaga skupiała się na środkowej i południowej części kraju. Los chciał jednak, że natrafiłam też na ciekawy projekt na Cat Ba i pomyślałam: dlaczego nie?! Kto pierwszy, ten lepszy! Odezwali się najszybciej właśnie stamtąd, więc już jutro, z moją przyjaciółką, która dziś ląduje w Hanoi, zaczynamy wolontariat w jednym z hosteli na wyspie. W dżungli, otoczone zielenią, dźwiękami natury i naładowane energią płynącą nieskończenie z wyspy, i tylko mam nadzieję, że projekt będzie prowadzony przez świetnych ludzi. Co ma być, to będzie, a tymczasem nie o tym miał być wpis.

Jako że Cat Ba jest rzut beretem od Hai Phongu, będzie jeszcze okazja miasto odwiedzić. Wyjść ze znajomymi na bia hoi (o którym to możecie poczytać tutaj), karaoke, przepyszne sua chua, czy też rozkoszować się pięknem otaczającej miasto natury. Co jest niesamowite w Hajfongu, to fakt, że pomimo tego, iż jest trzecim co do wielkości miastem w Wietnamie, gdzie nie brak fabryk, spalin, korków i motorów, to zaledwie dwadzieścia minut od centrum (motorem tudzież autem), można tonąć w błogiej ciszy, ciesząc wzrok soczystą zielenią i powiewem świeżości.

Sama mieszkałam w nadmorskiej części miasta – Do Son, do którego można dojechać z centrum autobusem. Mimo że plaże nie rozpieszczają czystością, to Do Son ma swój urok, który zawdzięcza przyjemnej bryzie, pięknie zielonym wzgórzom, na których dumnie stoją zachwyjące pagody i świątynie oraz nade wszystko – wybałyszującym oczy ze zdziwienia lokalsom, którzy rzadko białego turystę mają szansę ugościć, a więc uśmiechów szczerych nie żałują.

Jakieś pół godziny drogi od centrum, w dzielnicy Thuy Nguyen, jest też jedno z moich ulubionych miejsc w Hajfongu, na które trafiłam zupełnie przypadkowo, skręcając w boczne dróżki w drodze do Ha Long. Wciąż nie mogę uwierzyć, jak takie miejsca mogą się uchować. Ninh Binh jest jedną z głównych atrakcji północnej części kraju, podczas gdy miejsce, o którym piszę, nie jest znane nawet wśród lokalsów. Nic to, brak tłumów z aparatami dodaje miejscu idyllicznego obrazu i aż nie chce się go opuszczać.

I czyż nie jest to raj?!

Kolejnym niesamowitym miejscem, położonym zaledwie 17 kilometrów od centrum, jest Elephant Mountain – Słoniowa Góra ;D, po wietnamsku zwana Nui Voi. Na samą górę, z której rozpościerają się widoki na cały Hai Phong, można wejść schodami, wijącymi się po obu stronach góry. Nikt żadnych pieniędzy za wejście życzyć sobie nie będzie, co wciąż tak bardzo różni Wietnam od takiej na przykład Tajlandii, gdzie prawie że za każdy widok, wodospad, jaskinię trzeba bulić bahty (i żeby było śmieszniej turystav nierzadko płaci 2-3 razy więcej od lokalnych). Po drodze na górę można zajrzeć do jaskini, pooglądać stertę śmieci przy pierwszym punkcie widokowym i wypocić z siebie hektolitry toksyn, jako że nie bardzo jest czym oddychać.

Ale widoki wynagradzają wszelkie trudy! A w drodze w dół można myśleć o basenie za jedyne 25 000 vnd, jakieś 4 ziko, gdzie będzie można dać nura, żeby po chwili wyłonić się na powierzchnię i podziwiać majestatyczną górę wyrastającą tuż przed naszym nosem.

Wciąż nie macie dość Hajfongu, prawda? ;D No i tak właśnie powinno być! Kolejnym niesamowitym miejscem, już nieco dalej, bo trochę ponad 30 km, w prowincji Quang Ninh kryje się niesamowite cudo. Pewnie wielu z was słyszało o wodospadzie Erawan w Tajlandii, gdzie za wejściówkę turysta musi zapłacić 300 baht, tj. jakieś 33 zł (lokalsi oczywiście trzy razy mniej ;D). Otóż o Lựng Xanh, poza obcokrajowcami mieszkającymi w Hajfongu, założę się, że nikt nie słyszał. Jakże ogromne było moje zdziwienie, gdy mym oczom ukazały się takie widoki! Przy czym płaci się tylko 10 k vnd (1zł60gr) za parking, jeśli będziesz skuterem. I wspinasz się nie żadnym specjalnie wydzielonym poboczem, jak to na Erawanie, ale brniesz przez wody wodospadu, po śliskich kamieniach w górę, i w górę, i w górę, bo wodospad wydaje się nie mieć końca.

A w drodze na wodospad zobaczycie ogromne jackfruity zwisające z drzewa, taaaak ciężkie, a wcale nie spadają. ;D
W pobliżu znajduje się przepiękna pagoda Chùa Ba Vàng. Jej położenie jest arcy-fantastyczne. Grzech podróżniczy nie jechać, będąc tak blisko!

A rzut beretem od wodospadu kryje się też niesamowicie piękne jezioro zwane Yen Trung. Warto zabrać ze sobą namiot, jedzenie na grilla i piwko, hamak, jakąś gitarę i można chillować cały dzień i całą noc. Trochę tu brudno, owszem, bo Wietnamczycy obozują, ale sprzątać  po sobie oczywiście nie sprzątają, ale i tak warto przyjechać! Bo smutna prawda jest taka, że trudno w tym kraju o całkowicie czyste miejsce. Ale za to natura – jak zwykle rekompensuje swoim majestatem i niepodważalną urodą.

I właśnie za to tak pokochałam to miasto. Bo gdy człowiek zmęczony pracą, zgiełkiem i ludźmi, zawsze znajdzie miejsce, gdzie do woli cieszyć się może naturą, w wspokoju kontemplując nieskończoność otaczającego go piękna.

Mam nadzieję, że pewnego dnia coraz mniej ludzi będzie traktować Hajfong jako punkt przerzutowy na Cat Ba (Cat Ba jest położone od centrum  jakieś 45 minut łodzią motorową)  i da sobie czas na poznanie tego niesamowicie NATURALNEGO miasta.

Hai Phong – miejsce, w którym chce się być. 🙂 Ludzie Hajfongu – najwspanialsi Wietnamczycy jakich poznałam w północnej części kraju.

Zahaczcie o to miasto w drodze na Cat Ba, a na pewno nie pożałujecie!

Ja nie żałuję żadnego spędzonego tu dnia i wiem, że będę tęsknić!

 

2 thoughts on “Moje miasto Hai Phong

  1. Oh my goodness those views are spectacular!!!

    Also a very well thought out and informative blog post 🙂

    Goodluck on your travels.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *